HISTORIA AKTUALNOŚCI GALERIA KONTAKT
 
   NAWIGACJA: STRONA GŁÓWNA

2018-01-11

HEROD 2017r.
Od: Kinga Małecka-Prybyło Do: mnie parafiaaleksandrow@wp.pl Temat: Kim jest polski doktor śmierć? Fundacja Pro - prawo do życia Szanowny Panie Wiesławie, wiemy już kto został Herodem roku 2017. Każdego roku w okresie Świąt Bożego Narodzenia organizujemy głosowanie, podczas którego nasi sympatycy wybierają Heroda roku. W tej edycji nominowaliśmy do tego niechlubnego tytułu ludzi, którzy decydują o tym, że w zarządzanych przez nich szpitalach zabija się dzieci. Wstydliwe miano Heroda roku 2017 przypadło Romualdowi Dębskiemu, na którego oddano ponad połowę wszystkich głosów. Nie jestem zaskoczona tym wynikiem. Wie Pan dlaczego? Romuald Dębski odpowiada za bardzo dużą część aborcji dokonywanych w Polsce! Dębski Herod Ciężko uwierzyć, że zaangażowanie jednego człowieka prowadzi do setek zabójstw dokonywanych każdego roku w naszym kraju. Dębski do 2007 roku był kierownikiem ginekologii w warszawskim Szpitalu Orłowskiego a dziś jest pełnomocnikiem dyrektora ds. rozwoju w Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego – organizacji sprawującej władze nad Szpitalem Orłowskiego. Poza tym Dębski od kilku lat jest ordynatorem ginekologii w Szpitalu Bielańskim. Liczba morderstw, jakich dokonuje się na oddziałach będących pod jego bezpośrednim wpływem, jest przerażająca. Tylko w tych dwóch placówkach w ostatnich 5 latach zabito aż 1027 dzieci! 545 w Szpitalu Orłowskiego i 482 w Szpitalu Bielańskim. Co najgorsze, Dębski nawet nie próbuje ukrywać, że ma krew na rękach. Otwarcie mówi o tym co dzieje się w zarządzanych przez niego oddziałach. Przytoczę Panu fragment jednej z jego książek: „W szpitalu podajemy leki wywołujące skurcze. Trwa to od ośmiu do dziesięciu godzin, ale czasami też dwa dni, zależy od tego, czy jest to pierwsza ciąża, czy kolejne, czy wczesna, czy bardziej zaawansowana. Tak samo jak przy normalnym porodzie – boli brzuch, jest krwawienie, jest rozwarcie. Rodzi się dziecko i umiera. Przed samym porodem, czasami w jego trakcie albo sporadycznie zaraz po.” Najbardziej przerażają mnie ostatnie słowa tego cytatu – aborter Dębski publicznie przyznaje, że w jego szpitalach dzieci rodzą się żywe w wyniku nieudanych prób zamordowania ich poprzez aborcję! Ciekawe co według niego oznacza „sporadycznie”? Statystyki zagraniczne mówią coś zupełnie innego. Z oficjalnych danych pochodzących z Danii i Francji wiemy, że ok. 15% dzieci rodzi się tam żywych w wyniku nieudanych aborcji. Polscy aborterzy stosują te same metody co mordercy z Europy zachodniej. Oznacza to, że każdego roku w Polsce swoje aborcje może przeżywać nawet 150 dzieci! Co się z nimi dzieje? Są porzucane aż umrą z głodu lub wyziębienia. A może w białych rękawiczkach podaje się im truciznę aby zatrzymać bicie małego serduszka…? Chcemy powstrzymać to bestialstwo aby w szpitalach, na które ma wpływ Romuald Dębski, nie dochodziło do mordów na dzieciach. Dlatego w ostatnich miesiącach, dzięki pomocy naszych Darczyńców, pod Szpitalem Bielańskim i Szpitalem Orłowskiego ustawiliśmy dwa antyaborcyjne samochody marki Żuk i Lublin. Umieszczone na nich plakaty pokazują wszystkim pacjentom i przechodniom, że tutaj morduje się dzieci. Kupiliśmy również trzecie auto – Renault Master, które jeździ po Polsce i pokazuje prawdę o aborcji. Te samochody wywołują prawdziwą furię wśród zwolenników aborcji. Tuż przed sylwestrem doszło do nocnego najścia policji na mieszkanie Macieja Wiewiórki, koordynatora naszej Fundacji w Trójmieście. Uzbrojeni w broń automatyczną (!) policjanci chcieli wtargnąć do lokalu, w którym spała dwójka jego małych dzieci oraz żona w ciąży. Na szczęście Maciej zdążył wyjść z mieszkania i mundurowi podjęli interwencję na zewnątrz. Skoro policja zdecydowała się na tak nagłe najście, spodziewałabym się, że chodzi o jakieś zagrożenie terrorystyczne, handel narkotykami albo inne ciężkie przestępstwo. Ale nie – policjantom przeszkadzał…. nasz antyaborcyjny Renault Master, którego Maciej legalnie parkował w pobliżu! Funkcjonariusze zachowywali się nerwowo i agresywnie, próbując zmusić naszego działacza do przestawienia auta w inne miejsce. Do szczególnie agresywnych wydarzeń doszło jednak w okresie Bożego Narodzenia. Aborcjoniści, zamiast świętować i spędzać ten szczególny czas z rodziną, postanowili atakować. Aż czterokrotnie demolowano Żuka stojącego pod Szpitalem Orłowskiego. Samochód oblewano farbą i sprayem a także oberwano w nim lusterka i obrzucono odchodami! Gdy tylko umyliśmy auto, nieznani sprawcy zniszczyli Żuka używając do tego ciężkich narzędzi. Powyginano blachę na której umieszczone są plakaty, zrobiono w niej dziury i zamazano część zdjęć. Żuk zdemolowany Panie Wiesławie, w grudniu musieliśmy zapłacić za czyszczenie zdewastowanego Żuka ponad 400 zł. Teraz na kolejne mycie i naprawę ostatnich zniszczeń musimy wydać ponad 3 000 zł. Dlatego zwracam się do Pana z prośbą o przekazanie 30 zł, 60 zł, 120 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby antyaborcyjny Żuk mógł dalej stać pod Szpitalem Orłowskiego i pokazywać prawdę o aborcji pacjentom i pracownikom tej placówki. Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667 Fundacja Pro - Prawo do życia pl. Dąbrowskiego 2/4 lok. 32, 00-055 Warszawa Dla przelewów zagranicznych - Kod BIC Swift: INGBPLPW wpłata online W Szpitalu Orłowskiego morduje się najwięcej dzieci w Polsce – średnio dwa maleństwa tygodniowo. Drugie miejsce w tej krwawej hierarchii zajmuje Szpital Bielański. Dlatego musimy być ciągle obecni pod tymi placówkami. Romuald Dębski mówi swoim pacjentkom, że „mają wybór” i jeśli chcą to mogą „zakończyć ciążę” a on im w tym pomoże. My, dzięki stojącym pod szpitalami samochodom, mówimy jego pacjentkom, że aborcja to nie „zabieg” a morderstwo na niewinnym dziecku. Serdecznie Pana pozdrawiam,Kinga Małecka-Prybyło

 



poprzedniagórapoczątek
STRONA GŁÓWNA