Tak to się dzieje już od wieków, że w ten dzisiejszy wieczór, ludzie się cieszą, tańczą, strzelają fajerwerki, petardy i korki szampanów. Płynie między ludźmi potok życzeń.
A pośród tych tańców, fajerwerków, petard i korków szampanów przemija bezpowrotnie postać tego świata. Tej nocy, kiedy tak szczególnie uświadamiamy sobie, że za nami kolejny wielki krok, życzymy sobie, aby to przemijanie było lepsze niż w kończącym się roku.
Tej nocy, zegar wybije nie tylko nowy czas jaki mamy przed sobą, ale również ten miniony, i przypomni, że „czas ucieka, i wieczność czeka”.
Ostatnie tygodnie i dni poprzedzające zakończenie starego roku, pełne są gorączkowych podsumowań, bilansów, raportów, sprawozdań i różnego rodzaju rozstrzygnięć. Ludzie liczą dochody, zyski, wydatki i straty; w telewizji pokazują, w radio mówią, a w prasie piszą o najważniejszych wydarzeniach w kraju, na świecie, w polityce, w gospodarce, w kulturze w sporcie; ogłasza się zwycięzców: sportowca roku, kobietę roku, polityka roku, biznesmena roku.
A wszystko to splecione jest z minionymi zwycięstwami i porażkami, radością i łzami, nadziejami i tragediami, szczęściem i bólem, życiem i śmiercią, pokojem i wojną; w jednym zakątku świata ktoś się śmieje i cieszy, a za ścianą ktoś inny płacze bo nie widzi żadnego światła do życia.
Jaki był mój miniony rok? Nie w złotówkach i liczbach, ale w człowieczeństwie i w wierze. Co dzisiaj mówi mi moje sumienie?
Co na podstawie jego głosu, mógłbym powiedzieć o tych pogrążonych już w przeszłości, ale także decydujących też o przyszłości sekundach, minutach, godzinach, dniach, tygodniach i miesiącach?
Co tego ostatniego wieczoru roku, mogę powiedzieć Bogu? Jakie będzie to moje rozliczenie z czasu, który otrzymałem od Boga równo dwanaście miesięcy temu? Czy nie zapomniałem, że dany mi czas przemija?
Czy nie żyłem, nie czyniłem, nie myślałem i nie mówiłem tak, jakby nie przemijał? Czy pamiętałem, że tutaj jesteśmy tylko przechodniami do domu naszego Ojca, i skarby trzeba nam gromadzić sobie przede wszystkim w niebie, gdyż tu na ziemi, wykuwamy dla siebie swoją wieczność?
Kończy się kolejny etap mojego i twojego życia. Ile było tych wygranych, a ile przegranych „lotnych finiszy” na mojej drodze do „mety”?
Nie obawiajmy się odpowiedzieć Bogu, aby znowu od teraz:
– zacząć Go słuchać, jeżeli dotychczas chciałem Mu tylko dyktować;
– zacząć ludzi uszczęśliwiać, jeżeli dotychczas ich unieszczęśliwiałem;
– zacząć cieszyć się szczęściem drugich, jeżeli dotychczas zazdrościłem;
– zacząć łzy ocierać, jeżeli dotychczas byłem powodem płaczu innych;
– zacząć zło dobrem zwyciężać, jeżeli dotychczas zło nazywałem dobrem;
– zacząć być szczerym, jeżeli dotychczas byłem dwulicowym;
– zacząć być gorącym, jeżeli dotychczas byłem letnim;
– zacząć dostrzegać belkę w swoim oku, jeżeli dotychczas widziałem tylko drzazgi w oku brata;
– zacząć widzieć w Kościele, Chrystusa, jeżeli dotychczas widziałem tylko grzeszników.
Jeżeli tu dzisiaj jesteśmy, zanim zegar wybije godzinę przemijania i nadziei, zanim ludzie będą sobie składać życzenia, a niebo rozświetlą sztuczne ognie i fajerwerki, to jesteśmy tu przed Bogiem po to, aby dziękować, przepraszać, i prosić:
– dziękować za wiarę, a przepraszać za obojętność i prosić o wytrwałość;
– dziękować za nadzieję, a przepraszać za poddawanie się zwątpieniu i prosić o umocnienie;
– dziękować za miłość, a przepraszać za niewierność i prosić o stałość w
uczuciach;
– dziękować za każde dobro, a przepraszać za niewdzięczność i prosić o chleb powszedni;
– dziękować za najbliższych, przepraszać za egoizm i prosić o potrzebne łaski dla nich i Boże błogosławieństwo;
– dziękować za życie, a przepraszać za jego niszczenie i prosić o nowe serca;
– dziękować za pokój, a przepraszać za wojny i prosić o pojednanie;
– dziękować za każdą chwilę, a przepraszać za obojętność wobec przemijania i prosić o wierność powołaniu.
– dziękuje dziś także Bogu za każdego spotkanego człowieka, którego Bóg postawił na drodze mojego życia, za wszelkie dobro, przepraszam jeśli coś nie tak było, z mojej strony, i proszę, o miłosierdzie i modlitwę.
W tym miejscu, również dziękuję Wam drodzy parafianie za Wasze wsparcie. Niech dobry i miłosierny Bóg Wam wynagrodzi wasz trud, oddanie i waszą ofiarność. Ze swej strony zapewniam Was o modlitwie, i staraniu o to, żeby wszystkie sprawy związanie tak z życiem duchowym jak i materialnym naszej parafii, były wykonywane solidnie i uczciwie.
Sprawozdanie. 28 chrztów, 13 pogrzebów, 5 ślubów.
Niech więc, „Słowo Chrystusa w Was przebywa z całym swym bogactwem”, abyście przeżywali wasze codzienne sprawy „pod wpływem łaski, śpiewając w waszych sercach”. „Wszystko, cokolwiek czynicie słowem lub czynem, wszystko czyńcie w Imię Pana naszego Jezusa, Dziękując Bogu Ojcu przez Niego”. Niech tak się stanie.
Błogosławionego Nowego Roku 2020. życzę Wszystkim. Amen.